Pisałam już na moim Instagramie, że ostatnio moje zainteresowania koncentrują się wokół tematu rewolucji, a konkretnie czasów, kiedy miały miejsce rewolucja amerykańska i francuska. Nie jest to oczywiście przypadek, tylko konsekwencja mojego zainteresowania musicalem Hamilton, a wcześniej Nędznikami. Połączenie tego zainteresowania z moją sympatią do książek Charlesa Dickensa, zaowocowało ostatnio lekturą Opowieści o dwóch miastach.
Lubię książki o intrygujących tytułach, a taką z pewnością są Zwierzenia jeżozwierza Alaina Mabanckou. Wybrałam je też, dlatego że nie czytałam wcześniej tego kongijskiego autora (zresztą chyba nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki z tego kraju), więc ta lektura doskonale pasowała do mojego projektu Czytanie świata. Nie wiedziałam więc o tym autorze nic, ponad to co napisano na skrzydełku okładki. Zdanie jeden z najwybitniejszych pisarzy afrykańskich dobrze wróżyło, ale też podniosło moje oczekiwania.