Czerwiec to mój ulubiony miesiąc w roku, wiosna przechodzi w lato, dni osiągają maksymalną długość, zazwyczaj jest już ciepło, ale nawet ewentualne upały są wciąż jeszcze znośne. Wieczory za to są ciepłe i można sobie siedzieć na balkonie obserwując zachody słońca i na zmianę słuchać ptaków, albo odpowiednich do okoliczności piosenek. W takich sytuacjach moja marzycielska natura wspina się na szczyty swoich możliwości. Dzisiaj podzielę się z Wami moją obecną playlistą na zakończenie dnia.